Kompleksy
Cześć, to znowu ja. Postanowiłam, że w końcu coś tutaj napiszę. Ostatnimi czasy nie miałam na nic kompletnie czasu. Napisałam rozdział swojej książki. Sukces. Imieniny mojej mamy, goście, znajomi. Jest piękna pogoda i trzeba korzystać. Prawda? Jednak teraz nie mam co ze sobą zrobić, więc postanowiłam, że napiszę kolejny post tym razem trochę o sobie, to chyba nowość. A mianowicie o swoich kompleksach, co mi się w sobie nie podoba, co mnie denerwuje.
1. Nogi - moje nogi są ohydne. Grube, krótkie i krzywe. Wszystko z nimi jest nie tak ;// Jednak jestem jedną z tych osób, którym nic kompletnie się nie chce. Chciałabym być chuda, mieć piękną figurę, ale jestem LENIEM. Od miesięcy przymierzam się do biegania, chciałabym mieć lepszą kondycję i figurę, może wtedy byłabym bardziej otwarta na nowe znajomości i zaczęłabym chodzić w spódnicach oraz sukienkach. Nikt z osób, które mnie znają nie wyobraża sobie mnie w takim stroju. A czemu? Bo nigdy tak przy nich nie chodziłam.. Założyłam się nawet z koleżanką, że zrobię całe 42 dni szóstki Wejdera. Skończyłam na 10 dniu. Od jutra BIEGAM.
2. Brzuch - Każdy z moich znajomych mówi, że mój brzuch jest idealny. Płaski. Okej, może mam płaski brzuch jak nie jem nic przez cały dzień. Dopiero gdy wracam ze szkoły o godzinie 16 coś przekąszę, wiem, że jest to niezdrowe blablabla, ale tak już mam. Zawsze chciałam mieć umięśniony brzuch, ale jak już wcześniej pisałam, jestem strasznym leniuchem. Nienawidzę ćwiczyć. Może i mam szósteczkę z wychowania fizycznego, ale wtedy się zmuszam. Kiedyś, owszem :) Niedawno miałam nawet taki okres w swoim życiu, że się załamałam. Byłam w domu przez cały dzień i co robiłam? Oczywiście jadłam. Później jednak przejrzałam się w lustrze i przeraziłam się gdy to ujrzałam... o.O Umięśniony brzuszek to podstawa....
3. Wzrost - Nienawidzę swojego wzrostu. Zawsze chciałam być wysoka. metr siedemdziesiąt. Wzrost idealny dla dziewczyny, ale taki kurdupel jak ja może sobie tylko pomarzyć. Jestem dziesięć centymetrów niższa i jestem jedną z najniższych osób w klasie. Wyobraźcie sobie jak wyglądam jak gramy w koszykówkę na wf. Mam piłkę, przymierzam się do rzutu, jednak przede mnie podbiegają dwie wysokie laski z przeciwnej drużyny no i oczywiście nie mam szans, blokują mnie. Nie mogę nic zrobić.. Okej wiem, że jestem niska. Jednak moje wspaniałe koleżanki muszą mi później dogryzać. "wiesz co Natalia, ty jesteś taka śmieszna, bo jak gramy w kosza, to jak ty biegniesz i ja to jesteś o połowę niższa i patrzę na Ciebie z góry i to tak śmiesznie wygląda"
4. Waga - Moja waga nie jest w sumie najgorsza, ale chciałabym mieć stałą wagę.. Wiem, że jest to możliwe i jakbym bardzo chciała to by mi się to udało. Wszystko się da, ale trzeba tylko trochę się przyłożyć. Tia przyłożyć... Mój przedział wagowy to 40-50. Jeszcze nigdy nie ważyłam pięćdziesięciu kilogramów i nie chciałabym aby to nastąpiło. Moim marzeniem jest ważyć 45kg. Wiem, że się dal gdyż moja o trzy lata starsza siostra, która jakoś w moim wieku ważyła 64kg. aktualnie waży ok. 50kg.
5. Dieta - Strasznie niepokoją mnie moje nawyki żywieniowe. Za dużo słodyczy, za dużo tłuszczy za dużo po prostu niezdrowego jedzenia. Chciałam zostać wegetarianką, jednak moja mama mi nie pozwoliła, a z resztą boję się, żebym sobie nie umiała ułożyć odpowiedniej diety. Krótko mówiąc, nie umiałabym odpowiednio się odżywiać. Musze to wszystko ograniczyć, ale nie umiem. Podjadanie. To jest straszne. Wiecie może jak to wszystko przezwyciężyć? Zero słodyczy? Ale, że tak na zawsze.. nie umiem.
No i to chyba na tyle. Jak na razie tylko tyle rzeczy przyszło mi do głowy. Może wy macie jakieś sytuacje, kompleksy z którymi nie możecie sobie poradzić? Piszcie śmiało ja postaram się wam w jakiś sposób pomóc :)
.jpg)


.jpg)

